Co się dzieje z moim kotem ?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sie 30, 2013 0:01 Jak bardziej precyzyjnie określić wiek kotka ?

Wet zobaczył, zważył i ustalił na 3 mce ale kotek jak mu w paszcze zaglądam to ma mikroskopijne siekacze, nie ma zębów przedtrzonowych ani na dole ani na górze (z dziąsła w tym miejscu nawet nic się nie wykluwa) - ma kły i tylne (łamacze?).

- ktoś coś podpowie ?
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pt sie 30, 2013 8:12 Re: Jak bardziej precyzyjnie określić wiek kotka ?

Pewnie tyle ma. W wieku 4-5 miesięcy kot zmienia zęby, wtedy ma przez jakiś czas podwójne kły.

jul-kot

 
Posty: 1046
Od: Wto sty 27, 2004 18:10
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon wrz 02, 2013 20:29 Co się dzieje z moim kotem ?

Czy ma ktoś jakąś koncepcję bo głowie się już od kilku dni a wzbraniam przed pójściem do weta bo kot (właściwie to ona) nie jest zbytnio współpracująca i chcę jej oszczędzić stresu... Najpierw (przed 2 tyg.) poszedłem z nią (niestety nie była na czczo więc morfologia odpadła) na badanie krwi w kierunki fiv/felv bo zaraz miał się pojawić w domu mały kotek. Jak się pojawił, kotka zaczęła tracić zapał do życia, markotna, powolna, traci apetyt (bo wcześniej jak odkurzacz), ogólnie wydygana, bo mały wciąż ja zaczepia a ona z tych co lubią siedzieć w cichym kącie i samej racjonować czy che być głaskana... nie liczę na to że się zaprzyjaźnią bardziej (z moim Lesiem odeszłym, były podobne relacje choć mniej napastliwe) ale ten stan trwa od prawie dwóch tygodni. Myślałem że to stres od nowego domownika, bo ją zewsząd przegania i zaczepia. 2-3 dni temu zwymiotowała (mimo że je ostatnio bardzo skromnie i co dziwne zarzuciła swoje karmy które jadła z chęcią i teraz podjada kittena mother&babycat ale z tego co widzę je mało - decydowanie mniej niż wcześniej) ale też jej się to zdarzało wcześniej kiedy za bardzo się napychała a potem piła wodę, więc przyjąłem to za normę, chociaż dziwne bo teraz je 2 razy mniej.

Wczoraj dostały koty tabletki na odrobaczanie - ona Cestal właściwą dawkę, po której zrobiła się jeszcze bardziej markotna i cały dzień zauważyłem że ma odruchy wymiotne, i się oblizuje, wciąż przełyka ślinę. Odruchy wymiotne dodatkowo jakby jej coś utkwiło w gardle i chciała to odkrztusić. Miała tak przed podaniem tabletki i ma tak też dzisiaj. Dziś też zwymiotowała to co zjadła (mało) - pogryziona karma i dużo gęstej śliny. Mało pije więc ją strzykawką trochę poję (dodałem też trochę lakcidu na wszelki wypadek).
I teraz pytania - czy taki utrzymujący się stan może być spowodowany stresem ? jedzeniem karmy kociaka ? nie chcę przyciągać, ale podobnie zaczynały się początki Lesia przy chłoniaku... nie wiem, pewnie jestem przewrażliwiony.... czy mam przeczekać 1-2 dni (może dodatkowa reakcja na Cestal) czy iść do weta ? Już wiem, że będzie pacjentem trudnym do zdiagnozowania...
Załatwia się póki co normalnie choć kupy mniejsze i siku tez mniej... dużo śpi, choć to akurat u niej zawsze była norma. Ma trochę podwyższoną temperaturę - czuję to na rękach.

Co zrobić ?
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pon wrz 02, 2013 20:45 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

iść szybko do dobrego, podkreslam dobrego weta .... opisane zachowanie nie jest normą .... jak sam zauważyłeś jest "inaczej" i nie jest to reakcja stresowa ... w kazdym razie nie tylko ....
do dobrego weta

jeszcze jedno ..... chłoniak nie jest zakaźny, zarazliwy .... nie mogła go złapać od Lesia ..... ale to pewnie wiesz :D
Obrazek Obrazek

Kinnia

 
Posty: 4328
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Pon wrz 02, 2013 21:00 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

Kinnia pisze:iść szybko do dobrego, podkreslam dobrego weta .... opisane zachowanie nie jest normą .... jak sam zauważyłeś jest "inaczej" i nie jest to reakcja stresowa ... w kazdym razie nie tylko ....
do dobrego weta

jeszcze jedno ..... chłoniak nie jest zakaźny, zarazliwy .... nie mogła go złapać od Lesia ..... ale to pewnie wiesz :D

Tez nie pojmuje czemu zwlekasz z ta wizyta u weterynarza?

Czarna puma

 
Posty: 1363
Od: Pt cze 28, 2013 21:46
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Pon wrz 02, 2013 21:14 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

bo strasznie mi jej szkoda targać do weta... ale będę chyba musiał. zapytałem czy to może kumulacja stresu i dodatkowo odrobaczanie w taki dziwny stan ją wpędziły ? widzę że chyba nie, więc jutro wet... no właśnie, tylko gdzie ? (w gruncie rzeczy mam pod domem tego gdzie prowadzone są moje koty i jest najbliżej, na piechotę. mam też blisko do wila-wet-u - tam chociaż usg i rtg na miejscu jest...)

oczywiście wiem że chłoniak nie jest zaraźliwy, ale wiecie jak to jest - sam jestem wydygany doświadczeniami... a objawy początkowe były bardzo bardzo podobne, tyle że lesio chudł spory czas, a ona tłusta jak świnka... podejrzenie chłoniaka wyszło u lesia przypadkiem kiedy podano kroplówkę, wtedy na następny dzień pojawiły się spore duszności co sprowokowało usg i rtg i wszystko się okazało.
a ona jest taka, że nie sposób określić czy się czuje dobrze czy źle, nie miauczy, nie mruczy, jest wyizolowana i żyje własnym życiem, wiec sam mam też wątpliwości...., ale widzę że jest inna.

nie zwlekam, wczoraj była niedziela a utrzymujący się dzisiaj stan póki co zwalam na prochy na odrobaczanie (aha, żadnych robaków nie było) - dla niej to było odrobaczanie planowe, dla malucha zaś drugie od przyjścia do domu.
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pon wrz 02, 2013 21:22 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

Tu wątek o wetach polecanych. Znajdź Warszawę ( może nawet dzielnicę )
viewforum.php?f=22
Obrazek

Mulesia

Avatar użytkownika
 
Posty: 6139
Od: Czw cze 03, 2010 9:04
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Pon wrz 02, 2013 21:25 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

Początkowo to mógł być stres, ale zestresowany kot może naprawdę zachorować i wtedy już przeczekanie nie pomoże...
Obrazek Obrazek

Agulas74

Avatar użytkownika
 
Posty: 4341
Od: Pt maja 11, 2007 12:30
Lokalizacja: Kraków, Katowice, Tychy

Post » Pon wrz 02, 2013 21:44 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

jeszcze coś mnie tknęło... mam w domu taką fontannę w której przelewa się woda po kilku poziomach, są w niej zanurzone kamienie takie otoczaki jak nad morzem i ta woda je opłukuje cały czas - koty bardzo chętnie zaglądają do tej pluskającej wody i ja piją mimo że mają miskę z woda, dlatego wodę w niej (fontannie) wymieniam codziennie - czy to może być niebezpieczne ? w końcu coś tam się z tych kamieni wypłukuje...

Mulesia pisze:Tu wątek o wetach polecanych. Znajdź Warszawę ( może nawet dzielnicę )
viewforum.php?f=22


tylko jak wyczesać tego dobrego, indywidualnego i dociekliwego ?
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pon wrz 02, 2013 23:05 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

color1 pisze:bo strasznie mi jej szkoda targać do weta.

A jak nie zdążysz z kotką do weta,albo pojedziesz za późno to co wtedy. :roll: Mojej kotki objawy także zrzucałam na "prochy na odrobaczanie" albo komplikacje po rujce. Moja kotka nie znosi wetów a mimo to jeździła do nich przez cztery dni kilka km. Bo oblizywała się, wymiotowała, jadła i wymiotowała i w końcu przestala jeść i brak kup, chudnięcie wszystko w dwa dni. Wyszła z tego żałuję tylko że pojechałam o jeden dzień za późno.
Obrazek Obrazek
Obrazek

CatAngel

Avatar użytkownika
 
Posty: 12719
Od: Pt cze 04, 2010 10:22
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon wrz 02, 2013 23:45 Re: Co się dzieje z moim kotem ?

spokojnie, jutro pójdę. kotka nie jest w jakimś zatrważającym stanie i naprawdę trudno ją jednoznacznie ocenić, bo takie ma usposobienie, że wszelkie odstępstwa w zachowaniu są bardzo subtelne i trudne do wychwycenia. w dodatku nowy kociak też ma ewidentny wpływ na jej zachowanie. przegłodziłem ją dzisiaj trochę, dałem ciepłego mleka które lubi i toleruje. więcej nie chce gdybać...
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Śro wrz 04, 2013 1:12 Krótkie pytanie - kiedy szczepić ?

Krótkie pytanie - kiedy szczepić ?

tzn. w ostatnią niedzielę kotek miał drugie odrobaczanie - ile czasu czekać do pierwszego szczepienia (czy szczepić niezwłocznie) ?
nadmieniam, że on ma już około 3.5 mca

aha jeszcze jedno, kiedy najwcześniej można przebadać krew w kierunku fiv/felv aby test (paskowy) był w miarę prawdziwy ?
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Śro wrz 04, 2013 2:13 Re: Krótkie pytanie - kiedy szczepić ?

Powyżej czterech miesięcy kot wytwarza trwałą odporność, następne po roku. Co do testów, nie wiem.

jul-kot

 
Posty: 1046
Od: Wto sty 27, 2004 18:10
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 04, 2013 12:09 Re: Krótkie pytanie - kiedy szczepić ?

ale jak mam to rozumieć ? czy to znaczy ze gdyby miał już 4 mce to należałoby pominąć to pierwsze szczepienie (tricatem) ?
kot też człowiek...

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 396
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Śro wrz 04, 2013 12:27 Re: Krótkie pytanie - kiedy szczepić ?

Pierwsze szczepienie w wieku ok 2 mies. Powtórne po 3 tyg. Ale Twój juz ma 3,5 mies :roll:

Właśnie gdzieś doczytałam,że od odrobaczenia do szczepienia trzeba odczekać minimum 7 dni. Inni podają ze 2 tyg.
Najlepiej więc spytać swojego lekarza.

rysiowaasia

 
Posty: 1314
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

[następna]



Powrót do Koty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Jaszmija smukwijna, kasumi, luty-1, misia007, Pancura, vegetassj3 i 54 gości