Zakładam wspólny wątek dla podopiecznych szpitalika w klinice w Latchorzewie. To zespół wspaniałych ludzi, którym co chwilę - niestety - dostarczam wątpliwych atrakcji w postaci kotów z Bielan; uratowali moje tymczaski i wiele kotów wolnożyjących. Trafiają tam kociaki i psiaki z różnych interwencji. Bezdomne, powypadkowe, sierotki. Klinika odchuchuje zwierzaczki, daje im chwilowe schronienie w szpitaliku, a potem... Potem wiadomo:
są trzy alternatywy: dom, ulica, schronisko. I tylko jedna z tych alternatyw jest dobra.
Czasem są cudowne chwile, kiedy zwierzaki trafiają w dobre ręce, idą do adopcji, a czasem zastój, wszystkie klatki pełne, pełne smutnych oczu, niewiadomy los.
Ponieważ bywam tam czasami i już zazwyczaj mam przy sobie aparat, postanowiłam założyć zwierzakom wspólny wątek. Może je ktoś tu wypatrzy.
Ważne informacje:
klinika mieści się w Latchorzewie, niedaleko od Os. Górczewska (Wola)
ul. Warszawska 236 (to jakby przedłużenie Górczewskiej, łatwo tam dojechać).
Telefon: 22 796 02 00 (najlepiej kontaktować się z Panem Piotrem, który dużo wie o zwierzakach ze szpitalika, ale lekarze też opowiedzą).
Klinika podpisuje
umowy adopcyjne, nie wydaje na tzw. "ładne oczy".
AKTUALNIE:20.04.2011
Na dom czeka ok. 1-roczny szczeniaczek. Miał pokaleczoną łapkę, została zszyta. Pies został znaleziony 16.04.2011 w Truskawiu. Szuka właściciela lub nowego domu!

05.04.2011 - tri nie miała sił walczyć o życie... Odeszła za TM[']
04.04.2011
Szczeniaczek, samiec około roczny. Zdrowy. Zgubił się komuś, uciekł, albo został wypędzony. Strasznie przyjacielski. Sięga tak do kolana, troszkę za. Po prostu kundelek, ale bardzo przyjazny i da się jeszcze dużo nauczyć. Uwielbia zabawy. Do PILNEJ ADOPCJI!!!
Piękny rudy kot. Ogromny, fajny kluch. Ma kształt pysia jakby coś z brytyjczyka w genach siedziało. Jest spokojny, miziasty, można nosić na rękach

Mruczy

Nikt go nie szuka, leżał na drodze obfafluniony kocim katarem. FIV i FeLV ma negatywny - czeka na adopcję.
UWAGA: pieski, które są w schronisku można w każdej chwili adoptować!!!24.02.2011:
Za to są trzy pieski. Właśnie zamówiłam ogłoszenia u CatAngel i będę je ogłaszać na zaginionych (na wszelki wypadek, choć wątpię, że właściciele szukają

)
Pilnie są mi potrzebne DT dla tych psów. Mało mam nadziei, ale "nadzieja umiera ostatnia"

Zaktualizuję watek na dogomanii.
Dwie sunie (szczeniaczki w wieku 6 i 12 m-cy) nie rodzeństwo, ale bardzo ze sobą związane! Szukają domu najchętniej razem. Są grzeczne, nieagresywne i spokojne, choć to jeszcze szczeniaczki.
05.03.2011 - szczeniaczki już w schronisku
Rudawa sunia to dorosła bardzo biedna psinka. Miała potwornie złamaną łapę i potworną martwicę (nie będę pisać szczegółów, które znam od pana ze szpitalika, ale była masakra!). Jest po zabiegu i na antybiotykach. Szuka domu, który wynagrodzi jej złe przejścia.
05.03.2011 - sunia już w schronisku
Aktualizacja 23.01.2011:
PILNE !Jest źle!
W styczniu po wystrzałach sylwestrowych pogubiło się sporo zwierzaków. Wiele się błąka po okolicach. Co i rusz nowe zgłoszenia. Część przygarnięta przez domy tymczasowe, część w szpitaliku, ale na bardzo krótko.
Muszą się znaleźć właściciele, albo nowi opiekunowie. Potem noski pojadą do schroniska...
Mix labradora czarnego - sunia;
Bardzo łagodna suka w wieku ok. 2 lat, znaleziona 16.01.11 w Hornówku
25.01.2011 - sunia już w schronisku
Mix rottwailera - pies; (w poście poniżej: znalazły dom)
Mix owczarka - sunia, brązowo-czarna - pod opieką tymczasową;
Znaleziona 19.01.2011 r. w Kirsztajnowie. Sunia ma ok. 2 lat.
Nr tel. (022) 725 – 00 – 40 (wew. 22 lub 14 referat ochrony środowiska)

Mix jasnobrązowy - pies, pod opieką tymczasową
Znaleziony 11.01.2011 r. w Kampinosie A. Ma ok. 1,5 roku.
Nr tel. (022) 725 – 00 – 40 (wew. 22 lub 14 referat ochrony środowiska)
Te zwierzaki potrzebują domu b. pilnie!