Obecny czas: Wto Lut 07, 2012 8:06

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 373 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 25  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Bruno już w nowym domu. Trzymamy za Niego kciuki!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 11:22 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
Witam,
po 4-ch tygodniach pobytu Bruna u mnie postanowiłam mu założyć jego i tylko jego wątek.

Tu viewtopic.php?f=1&t=111484&start=180 opis pierwszych 4-ch tygodni spędzonych u mnie.

Parę faktów o Brunku.
Bruno jest kotem zabranym z Krakowskiego Schroniska podczas akcji ewakuacyjnej (Sylwka, dzięki za transport kotucha). Trafił do nas ponieważ schronisko było zagrożone zalaniem w trakcie pierwszej fali powodziowej przechodzącej przez Kraków w maju tego roku.

Bruno (alias Atos) trafił do nas z garażu bodajże nr 2. Jest kotem który spędził w schronisku około 5 lat. Obecnie ma mniej więcej 8-9 lat (zęby nie wskazują na pewno na mniej, ale z tym moze być akurat różnie). Uwielbia towarzystwo innych kotów, do którego był przyzwyczajony w trakcie przebywania w schronie. Brun jest kotem, który nie jest do końca oswojony. To taki pół dzikusek (względem ludzi). Bardzo grzeczny pół dzikusek :P Jest spokojny, nie awanturuje się, nie zwraca uwagi na prychania i fuczenia moich dwóch panienek. Korzysta z kuwety, używa drapaka. Towarzystwo kotów go ośmiela. Ze swojej szafeczki łazienkowej, którą wybrał na bezpieczne miejsce do schronienia, pierwszy raz wyszedł właśnie na widok moich kotek. Wybiegł do nich nie zwracając na mnie uwagi - tak bardzo się ucieszył, że widzi inne koty.

Bruno w schronisku przechodził kk, był odrobaczony i odpchlony w marcu. W marcu również miał robione badania na FIV - wynik negatywny :D

Niestety Brunek jest kotem, który mocno reaguje na stres. W schronisku miał problem z wylizywaniem się. Na lewym boku pozostało łyse miejsce, które jest prawdopodobnie skutkiem wygryzienia sobie futra. Ta rana już zagojona, ale prawdopodobnie nigdy na niej nie wyrośnie już futerko :(

Podczas pobytu u mnie Bruno również odwiedził weterynarza (miał problem z jedzeniem). Został odświerzbiony, odpchlony i odrobaczony Advocatem. W uszach miał kopalnię świerzbu :roll: Dostał również antybiotk na kk (oczka wyglądają już duuuużo lepiej), jest w trakcie leczenia (jeszcze przez 9 dni mam mu podawać leki). Wyczyszczono mu ząbki - kamień doprowadził pysiek do paskudnego stanu i Bruno nie mógł jeść suchego jedzenia. Teraz dostaje musiki (przybiega już do kuchni na dźwięk otwieranej puszeczki), ale mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej. Koło 10 lipca mamy się pokazać u weta na kontroli.


Jak pisałam wyżej Brun jest kotem półdzikim. Nie jest agresywny. Jak wyciąga się do niego rękę to syczy i wycofuje się albo ucieka. Udało nam się trochę przełamać ten strach. Kotuch pozwala się głaskać myszką na patyku. Ostatnio udało nam się również (i mnie i TŻtowi) pogłaskać go dłonią (po wcześniejszym oswojeniu myszką). Najpierw miziamy się mychą na bambusiku. Na początku Bruno czasem burczy z niezadowolenia. Potem się uspokaja. Powolutku skracam patyk zbliżając dłoń do futerka. I tak po małym kawałeczku, aż w końcu mogę go głaskać dłonią.


Wiem, że Bruno da się oswoić. Po prostu to wiem. Widzę to w jego oczach gdy patrzy na mnie spokojnie jak otwieram szafeczkę i gadam do niego. Wiem, ze Bruno potrzebuje tylko szansy na oswojenie.
Bruno nie jest już młodym kotem. Większość życia spędził w schronisku jako kot dziki. Potrzebuje świadomego i odpowiedzialnego opiekuna... i trochę cierpliwości i czasu. I jestem przekonana, że będzie pięknym i wspaniałym kotem domowym. Tylko ktoś musi w to uwierzyć. Bruno już jest piękny i wspaniały... tylko brak mu jeszcze trochę ogłady z ludźmi.


Bruno szuka DS lub SDT. Dlaczego nie może zostać u mnie? Bardzo tego żałuję, ale niestety to niemożliwe. Jestem silnym alergikiem i astmatykiem - głównie jestem uczulona na koty właśnie. Do moich dwóch kocic powoli, powoli mój organizm się przyzwyczaja (minęły już 3 lata). Poza tym Bruno potrzebuje czasu i cierpliwości a ja nie mogę mu tego zapewnić. Przy oswajaniu i większym kontakcie z nim nasila się moja astma. Po drugie jestem teraz koszmarnie zajęta, wracamy do domy z TŻtem późno, zmęczeni. Niedługo czeka nas spora zmiana w życiu (łącznie z przeprowadzką) a Bruno potrzebuje stabilizacji. Nie mam nawet czasu żeby poświęcić mu go tyle ile potrzebuje. Nie mam czasu żeby siedzieć przy nim przed szafką i głaskać, żeby przyzwyczajać Bruna do dotyku, do obecności ludzi.
Bruno potrzebuje kogoś kto będzie mógł razem z nim pracować. Kto będzie potrafił dać mu tyle miłości i tyle czasu ile Bruno będzie potrzebował. A wierzę, że przy odpowiedniej "intensywności" oswajania nie potrwa to długo.

Bruno to już piękny i wspaniały kot. Z niezwykle pięknymi i czasem bardzo smutnymi oczami. Potrzebuje tylko cierpliwości.


Image - Bruno niedługo po przybyciu, wciśnięty pod szafeczkę

Image zestresowany Bruno w szafeczce - syczący na TŻta (podczas próby łapania) Po kliknięciu an to zdjęcie widać wyłysienie na boku, o którym pisałam.

Image pierwsze posiadówki na drapaku :twisted:

Image hamaczek wygodniejszy

Image Banshee musiała się przenieść na górę :roll:

Image śpioch :lol:

Image w ogóle nie śpię, mam Cię cały czas pod kontrolą, uważaj sobie z tym aparatem :evil:

Image mam tego wszystkiego dość - po powrocie od weta :roll:

Image podziwiamy widoki

Image w swoim apartamencie :lol:

Image Bruno na progu swego królestwa :lol: Prawda, że piękny :P :1luvu: :1luvu: Nie pozwólmy mu wrócić do schronu :(



A tu piękny banerek Brunka :1luvu:
Image

Kod:
[URL=http://tiny.pl/ht24v][img]http://tnij.org/g8oa[/img][/url]

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Ostatnio edytowany przez Bast Pią Paź 29, 2010 19:38, edytowano w sumie 23 razy

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 11:31 
Offline

Dołączenie: Pią Paź 26, 2007 23:31
Posty: 1449
Miejscowość: Kraków/Wrocław
Piękny kociej, mam nadzieję, że znajdzie dobry domek :)

_________________
Image
KRK Ciuchy w świetnym stanie
Książki po polsku i angielsku - zapraszam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 11:43 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
sorki, coś mi się zacytowało przez pomyłkę :oops:

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 11:54 
Offline

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 22:19
Posty: 6538
Miejscowość: Gliwice
Przystojny, kochany :1luvu:

_________________
Mam 14 kotów i psa. Żegnaj Plameczko, kochane maleństwo. Burasku, nie zapmnimy[!] !


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 11:58 
Online
Adopcje: 16 [>>>]

Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 12:45
Posty: 20984
Miejscowość: Otwock
:ok: tzrymam kciuki za domek.
daj mu ogłoszenia.
Pięknie o kociku piszesz!

_________________
Image
ImageImage Image
[*] Fidelek 12.08.11r ; Lala 24.09.11r ; Popiołek 09.12.11r ; Edi 16.12.11r


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 12:47 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
Czy ktoś mógłby pomóc z ogłoszeniami? Gdzie, co, jak?

Ja jestem w stanie napisać jakiś krótki teks. Zdjęcia jakieś są, ewentualnie jak Bruno pozwoli to zrobię więcej. Niestety nigdy nie szukałam w ten sposób domu, nigdy nie umieszczałam ogłoszeń, nie wiem gdzie najlepiej to zrobić. Bruno jest specyficznym kotem, wymaga kogoś doświadczonego, świadomego i cierpliwego a nie przypadkowego :roll:

Umieściłam informację o Brunie na kocich grupach na GL.
Poprosiłam też o banerek.

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 14:16 
Offline

Dołączenie: Pią Lut 16, 2007 0:52
Posty: 9566
Miejscowość: Kraków
Poproś może j3nny i/albo dziewczyny z AFN, wprawione w ogłoszeniach. Sama możesz zrobić mu ogłoszenie w adopcjach (link na górze strony).

Czy już się wyjaśniło, czy Bruno jest Atosem?

_________________
ImageImage
Image



Ceterum censeo... (Redaf Straszy)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 14:28 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
Mamy odpisany czip, i z tego co pamiętam to tak - Bruno to Atos. Ale po odbiorze go od weta (razem z prawidłowo odpisanym czipem) nie mieliśmy okazji podjechać jeszcze do schroniska. Strasznie mamy ostatnio mało czasu :(

Na Adopcje wrzucę coś wieczorem albo jutro.

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 16:07 
Offline

Dołączenie: Czw Mar 22, 2007 14:26
Posty: 22545
Miejscowość: Bolesławiec Śl.
Banerek dla kotka :1luvu:

Image

Kod:
[URL=http://tiny.pl/ht24v][img]http://tnij.org/g8oa[/img][/url]


:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

_________________
ImageImage
Image Image Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 16:59 
Offline

Dołączenie: Nie Paź 19, 2008 20:35
Posty: 1652
Miejscowość: Kraków-Krowodrza Górka
Melduję się i trzymam kciuki za Brunka! :ok:
Śliczny kocio :1luvu:

_________________
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Image Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 17:20 
Offline

Dołączenie: Pią Maj 21, 2010 12:50
Posty: 1011
Miejscowość: Kraków
ja też trzymam kciuki :ok: :ok: :ok:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 18:18 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
amyszka napisał(a):
Banerek dla kotka :1luvu:

Image

Kod:
[URL=http://tiny.pl/ht24v][img]http://tnij.org/g8oa[/img][/url]


:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Banerek jest przepiękny :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Wkleję go jeszcze do pierwszego postu :oops:



EDIT: właśnie miałam krotką sesję z Brunem. Zaczęliśmy oczywiście od miziania myszką, ale dość szybko przeszlismy do miziania dłonią. Mogłam spokojnie pogłaskać Bruna całą dłonią, od łepka po dupcię. Głaskałam, głaskałam, drapałam go za uszkami i po karku. Potem krótka przerwa, dwa głasnięcia mychą i znów dłonią. Jest lepiej :lol:
Na taką poufałość pozwala sobie tylko siedząc w swojej miseczce w szafce. Dzisiejsza sesja odbyła się bez jednego nawet burknięcia :P
Będą z niego jeszcze koty ;)

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 22:20 
Offline

Dołączenie: Czw Wrz 25, 2008 20:05
Posty: 1805
Miejscowość: Kraków
EDIT: Mogłam spokojnie pogłaskać Bruna całą dłonią, od łepka po dupcię. Głaskałam, głaskałam, drapałam go za uszkami i po karku. Potem krótka przerwa, dwa głasnięcia mychą i znów dłonią.

8O :ok:

_________________
http://www.schronisko.krakow.pl
Image
Majka: ostatnia z burych sióstr szuka domu viewtopic.php?f=1&t=109909


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Śro Cze 16, 2010 7:27 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 17, 2005 15:18
Posty: 3145
Miejscowość: Kraków - Borek F.
Wczoraj Bruno w ogóle miał albo wyjątkowo dobry dzień, albo zaczyna powolutku, powolutku robić kroczki do przodu.
Ładnie zjadł antybiotyk. Potem pozwalał się pogłaskać (o tym już pisałam), a potem... wskoczyłam pod prysznic ;) Po prysznicu postanowiłam zrobić jeszcze jedną sesję głaskania (oczywiście Bruno w szafeczce). Dwa głaśnięcia myszką na pełnej odległości patyka, dwa głaśnięcia na połowie i potem już dłonią. Jak drapałam Brunka po łepku to przymykał oczka (pewnie ze stresu, żeby już nie patrzeć na ta babę, która go tak dręczy :evil: )

_________________
...czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony...
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Bruno powodziani - piękne sreberko PROSI o szansę!
PostWysłany: Śro Cze 16, 2010 13:03 
Offline

Dołączenie: Pią Lut 16, 2007 0:52
Posty: 9566
Miejscowość: Kraków
Bo w Krakowie nie ma dzikich kotów. Są tylko JESZCZE nie oswojone.

Kciuki za dalsze głaskanie :ok: Jak się zrobi z niego miziak, łatwiej będzie o dom :lol:

_________________
ImageImage
Image



Ceterum censeo... (Redaf Straszy)


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 373 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 25  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: echtom, emkamara, Fanszeta, helusieq, hidi, idaemean, IrenaIka, Iwona11, jagoda48, justyna p, kommy, Lolcia81, lutra, M_o, magicmada, majka2222, Nikki1976, sunshine, wolontariusz oraz 30 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group