Obecny czas: Wto Lut 07, 2012 7:30

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1506 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 101  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rujką na ostry dyżur..
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:44 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 22, 2008 14:10
Posty: 14649
Miejscowość: Nowe Miasto nad Pilicą
Nazywam się Aśka i jestem dumną właścielką dwóch ogonków: :kotek: Agatki i od niedawna :kotek: Pumki..
Agatkę adotpowałam od Femki z Łodzi w maju 2008 r. viewtopic.php?f=13&t=73571 , Pumka to mój nowy nabytek.Znalazłam ją pod moim samochodem jak próbowałam wyjechać na zakupy.Z zakupów oczywiście wyszły nici,bo jak kotka wyszła spod auta,to od razu zaniosłam ją do domku. Agatka na początku nie bardzo była zadowolona z obecności młodszej koleżanki,fukała,prychała i syczała całe 2 dni,ale później już się pogodziła i były pierwsze noski-noski i bieganina po mieszkanku.
Ale do rzeczy..W nocy z wtorku na środe,kotki jak zwykle urzadziły wieczorne gonitwy i zabawy.W pewnym momencie Agata naskoczyla na Pumke i ta zapiszczała..Zwróciłam uwagę,że Agata odskoczyła,ale Pumka nie wstała..Przerażona podeszłam do kotki,leżała bez ruchu,tylnie łapki jej podrygiwały jak w skurczu i tylko pomiałkiwała..Im bardziej próbowałam ją dotknąć tym bardziej miauczała..Pierwsza myśl: "KURDE SPARALIŻOWAŁO MI KOTA!!!!".Mimo późnej godziny,bo dochodziła 23 zapłakana zadzwoniłam do Femki,która powiedziała krótko: "całodobowy nocny dyżur tylko i wyłącznie"..W tym czasie Pumka wstała,ale cały czas się pokładała i mruczała..W internecie znalazłam całodobową klinikę,wsadziłam kota w transporterek i jazda 80 km do Wawki,bo nie wiadomo co Pumce jest..
Pan doktor w klinice był bardzo miły i wyrozumiały na moje opowiadanie..Dokładnie zbadal kota i jego kregosłup i wydał diagnozę:"kotka ma typowe objawy rui" ..O kurde,ale narobiłam sobie obciachu..Lekarz uśmiechał się,ale prawdopodobnie miał ze mnie niezły ubaw jak wyszłam :ryk: .. Nigdy nie mialam kotki,która by przechodziła ruję,więc stąd moja panika :lol: ..Wolałam na zimne dmuchać,niż mojej Pumce miało by się coś stać.Femka to chyba do tej pory płacze ze śmiechu,jak do niej zadzwoniłam z tą rewelacją :ryk: ..W styczniu umówiłam się na sterylkę :D

_________________
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Image


Ostatnio edytowany przez Ciepła Wto Maj 11, 2010 20:43, edytowano w sumie 18 razy

Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:47 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 07, 2009 14:11
Posty: 885
Miejscowość: WROCŁAW
:ryk: nie mogę wytrzymać ze śmiechu! :ryk:

_________________
=========================
Image
=========================
http://www.allegro.pl/item924254167_dla ... haryt.html


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:52 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 22, 2008 14:10
Posty: 14649
Miejscowość: Nowe Miasto nad Pilicą
teraz to i ja się z tego smieje :ryk:

_________________
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:52 
Online
Adopcje: 5 [>>>]

Dołączenie: Nie Mar 22, 2009 7:37
Posty: 9112
Miejscowość: Wa-wa
Czuję się lepiej, mój max to galop do veta z zadrapanym uchem "Ppppaannniee dodoktorze, czy to aaaby nie grzybicaaaaa??!!" :mrgreen:

_________________
Image Image Image
Czarne Diabły Tasmańskie Przyprawy ziołowe na JOKOT
"[...] zapisana jest każda decyzja podjęta według prawa krasnoludów [...]
- A czy wszystkie były słuszne?
- Najważniejsze jest to, że zostały podjęte. [...]" Terry Pratchett "Piąty Elefant"


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:54 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 22, 2008 14:10
Posty: 14649
Miejscowość: Nowe Miasto nad Pilicą
wiec nie jestem sama haha z panika

_________________
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 16:55 
Offline

Dołączenie: Pią Gru 03, 2004 19:58
Posty: 7474
Miejscowość: Kraków
Femka diagnostą roku :mrgreen:

_________________
ImageImageImage
sucha karma albo zdrowie - wybor nalezy do Ciebie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 17:09 
Offline

Dołączenie: Śro Lut 06, 2002 14:54
Posty: 4532
Miejscowość: Wawa suburbia
nie przejmuj sie
poczatki bywaja trudne!
a postawa prawdziwego kociarza - brawo :ok:

_________________
gaga&gagatki czyliImage Image
Image Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 17:34 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 22, 2008 14:10
Posty: 14649
Miejscowość: Nowe Miasto nad Pilicą
dziekuje bardzo za uznanie :wink:

_________________
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 17:38 
Offline

Dołączenie: Nie Maj 09, 2004 16:08
Posty: 9426
Miejscowość: Poznań
to faktycznie hit roku chyba :ryk:
ale lepsze galopki do weta z kotką w rui niż zlekceważenie czegokolwiek co mogloby się okazac poważne :wink:

_________________
Dalia, Dunia, Oskar, Kikee, Mogsi, Juni, Sokrotka, Norcia, Szagi
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:08 
Offline

Dołączenie: Czw Paź 13, 2005 8:32
Posty: 1096
Miejscowość: Jastrzębie Zdrój
W grudniowym kocie jest opisana historia jakiegos kudlatego kota.
Mysleli ze ma guza a to był wielki kołtun haha zeby wszystkie choroby sie tak konczyły
BRAWO :ok:

_________________
Puśka Dex Natasza Patryk Gizmo Bryza Kropka ..pies Borys i królik Lolek


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:15 
Offline

Dołączenie: Nie Cze 22, 2008 14:10
Posty: 14649
Miejscowość: Nowe Miasto nad Pilicą
haha czyli takich przewrazliwiencow jak ja jest cale mnostwo :D ..najwazniejsze dla mnie to zdrowie kotek,a reszta to juz pikus

_________________
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:20 
Offline

Dołączenie: Nie Maj 09, 2004 16:08
Posty: 9426
Miejscowość: Poznań
Ciepła napisał(a):
haha czyli takich przewrazliwiencow jak ja jest cale mnostwo :D ..najwazniejsze dla mnie to zdrowie kotek,a reszta to juz pikus

na pewno nie jestes jedyna :mrgreen:
za to oryginalna :ryk:

_________________
Dalia, Dunia, Oskar, Kikee, Mogsi, Juni, Sokrotka, Norcia, Szagi
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:32 
Offline

Dołączenie: Sob Sie 25, 2007 19:36
Posty: 13850
Miejscowość: Poznań
:ryk:
Był nawet chyba taki wątek o panikarzach na forum :mrgreen:

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:34 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 10, 2005 22:02
Posty: 6390
Miejscowość: Łódź
Może lekarz i się uśmiał, ale wierz mi, że takich "przypadków" jest wiele. Nigdy nie zapomnę całej zapłakanej rodziny, niosącej w kocu wielkiego doga, którego łapa owinięta była niezliczoną ilością szmat i bandaży. Dog został wniesiony poza kolejnością do gabinetu. Rodzina łkając mówiła o przerwanej tętnicy w łapie i krwawieniu, mięsie na wierzchu. No koszmar. Rozwijałam łapę doga kilka minut, bo bandaże na przemian z ręcznikami kuchennymi i ścierką i ręcznikiem stanowiły gigantyczny opatrunek. Okazało się, ze pies nadepnął na wisienkę z kompotu :mrgreen:

Do zobaczenia w styczniu na sterylce :ok:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczyt paniki - czyli wyjazd z rują na nocny dyżur
PostWysłany: Śro Gru 09, 2009 18:35 
Offline

Dołączenie: Pon Maj 20, 2002 13:49
Posty: 56827
Miejscowość: Olsztyn
:lol: :lol: :lol:

_________________
Dorota + Bolek, Tygrysia, Chipolit, Mruczek, Norka oraz (zaocznie) Krufka i Lulu; Balbina, Tygrysiunia i Coco za TM
ImageImage


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1506 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 101  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: alix76, AYO, Ayrin, bartekwojtk, Bolkowa, ewar, ja1, jaseka, kociojciec, Lolcia81, Luda, lutra, Matyliano, Neigh oraz 25 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group